Featured
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 października 2014

Lirene, Emolient, balsam lipidowy do ciała

Producent Obiecuje Nam:
Właściwości i zastosowanie
Balsam lipidowy to innowacyjne połączenie emolientowych składników aktywnych:

  • 15% stężenie natłuszczających i nawilżających emolientów zawartych w olejach: ryżowym i sojowym. Oleje te są źródłem NNKT (NIezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe)omega 3,6 i 9, czyli związków lipidowych wchodzących w skład cementu międzykomórkowego skóry, chroniącego ją przed nadmierną utratą wody. Przywracają naturalną równowagę skóry oraz przyspieszają jej regenerację
  • masło kakaowe zapobiega nadmiernemu wysuszaniu naskórka oraz zapewnia efekt gładkiej i aksamitnej skóry
  • olej parafinowy, który jest wyjątkowo bezpieczny dla suchej skóry, zmiękcza, natłuszcza i pozostawia ochronną warstwę.
Stosowanie
Balsam stosować na całe ciało, delikatnie wmasowując do wchłonięcia. Stosować codziennie, szczególnie po kąpieli.



Skład:
Niech no ja tylko znajdę opakowanie kartonowe... Gdzieś je posiałam :D

Pojemność: 300 ml
Cena: 21,99 zł
Opakowanie: plastikowa stojąca buteleczka z pompką
Konsystencja: lekka/mleczna
Dostępność: Rossmann

Moje zdanie: 
Bardzo się bałam nacierać balsamem lipidowym z Lirene. Po ostatnich 'jazdach' z paraffiną mam obawy do każdego produktu kosmetycznego, który tylko ją posiada w składzie.
Faktem jest, że skóra na ciele jest zupełnie inna niż ta na twarzy dlatego nie skreśliłam z góry balsamu, dałam mu szansę się wykazać :-)
Balsam testuję na sobie i mężu każdego dnia, od kilku tygodni. Nie da się ukryć, że we dwójkę zużyjemy go znacznie szybciej niż jakbym go sama stosowała... ale mi to nie przeszkadza :-) Nam obojgu zależało na dogłębnym nawilżeniu, odżywieniu i te punkty bez problemu zostały spełnione. Nie męczymy się już z wiecznie przesuszonymi/szorstkimi łydkami, łokciami, kolanami, przy tym nie kleimy się jak rzep do psiego ogona (balsam nie zostawia filmu na skórze, nie klei się, za to szybko się wchłania) ;-) Sądzę, że ten etap będziemy mieć już za sobą, bo zamierzam przez pewien czas regularnie inwestować w ten balsam.
Myślę, że zrobię Nam małą (kilku miesięczną) akcję regenerację. Stanowczo się to przyda, tym bardziej, że sezon grzewczy praktycznie już się rozpoczął, a większość z Nas cierpi na wiecznie suchą skórę/cerę.

Podsumowując:
Całkiem spora ilość produktów z Lirene potrafi konkretnie mnie zapchać, uczulić. Na moje i mojego męża szczęście tym razem nic z tych rzeczy się nie stało :-) Balsam ślicznie pachnie, szybko się wchłania, nie zostawia lepiku na skórze, nie brudzi odzieży, bardzo dobrze nawilża, odżywia, koi, uspokaja, regeneruje. 
Nie mamy mu nic do zarzucenia. Razem z mężem jesteśmy z niego niesamowicie zadowoleni :-) Do ceny się nie przyczepimy, bo myślimy, że jest dobra jak za 300 ml wydajnego produktu :-)

Pozdrawiam
Ania

poniedziałek, 8 września 2014

Lirene Dermoprogram, Ideale, Glam & Matt Duo Effect (Fluid matująco - rozświetlający do twarzy)

Producent Obiecuje Nam:
Duo Effect - fluid o podwójnym działaniu. Matuje dzięki systemowi pigmentów nowej generacji, które rozpraszają i odbijają światło od powierzchni skóry. Rozświetla sprawiając, że cera wygląda świeżo i promiennie, bez efektu błyszczenia.
Spektakularne rezultaty - nieskazitelna twarz w każdym świetle. Posiada SPF 15.


Skład:
Możecie podpatrzeć tutaj (klik).

Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 40 zł
Opakowanie: szklana buteleczka z pompką
Dostępność: myślę, że można go nabyć w Rossmannie

Moje zdanie:  
Podkład jest ze mną od kilku miesięcy, a ja do teraz się zastanawiam co mam o nim napisać... Ciężki kaliber z niego, nie umiem go rozgryźć.

Plusy:
Konsystencja jest przyjemna, lekka, nie obciąża w żaden sposób cery, nie jest wyczuwalny. Dzielnie się trzyma, praktycznie lubi się z każdym moim kremem/olejkiem. Krycie ma bardzo małe, ale mi to nie przeszkadza - korektor służy mi do ukrywania mankamentów. Od podkładu przede wszystkim wymagam ujednolicenia. 

Minusy:
Kolor 02 (naturalny) jest zbyt różowy (próbowałam to uchwycić na ostatnim zdjęciu, ale nie dało rady). 
W opakowaniu wygląda na beżowy, na ręce/twarzy przez jakiś czas także, nagle zaczyna się utleniać i wyglądam w nim jak świnka :o
Będąc ostatnio w sklepie doznałam szoku przed lustrem. Jakieś 2 h po nałożeniu podkładu wyglądałam jakbym miała go na sobie co najmniej 10 -12 h, świeciłam się okropnie, 'chwilowo' byłam posiadaczką różowego ryjka :D Podkreślił też skórki o których istnieniu nie wiedziałam!

Podsumowując:
Ostatnią rzeczą jaką bym chciała byłoby posiadać przez podkład różową twarz i nieestetyczne świecenie.
W moim mniemaniu podkład w ogóle nie matuje. 
Jedno wiem na pewno - nigdy więcej nie zagości na mej twarzy.

Pozdrawiam
Ania

Źródła użyte w poście (link do składu): klik

piątek, 26 lipca 2013

Lirene, Płyn micelarny z tańczącymi drobinkami z wit. E - recenzja gościnna Moniki

Producent Obiecuje Nam:
Płyn micelarny z serii Youngy 20+ jest odpowiedni dla wszystkich typów cery; szczególnie polecany dla osób młodych 20+.
Marzy Ci się egzotyczna dawka energii oraz owocowa uczta dla zmysłów?

Unikalny i jedyny na rynku płyn micelarny
z tańczącymi drobinkami z wit. E przeniesie Cię na werandę meksykańskiej hacjendy i zadba o promienny wygląd Twojej cery nawet podczas hucznej fiesty. Zachwyci Cię efektem wirujących drobinek, które delikatnie rozcierają się podczas aplikacji uwalniając wit E, a piękny zapach papai zapewni przyjemność stosowania.




Skład:
Algin, bambus (Bambusa Vulgaris), Disodium Adenosine Triphosphate, laktoza, lotos (Nelumbium Speciosum Flower Extract, Lotus), mannitol, pantenol, papaja (Carica Papaya Fruit Extract ), witamina C (Sodium Ascorbate, askorbinowy kwas), witamina E (tokoferol)/ Aqua, Glycerin, Poloxamer 188, Propylene Glycol, Panthenol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Cellulose, Polyaminopropyl Biguanide, Sorbitol, BHT, Disodium Adenosine Triphosphate, Algin, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract, Nymphaea Alba (Water Lily) Root Extract, Bambusa Vulgaris (Bamboo) Leaf/Stem Extract, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Mannitol, Lactose, Hydroxypropyl Methylcellulose, Tocopheryl Acetate, Polysorbate 20, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, CI 77007, CI 12085. 


Pojemność: 200 ml
Cena: 14,99 zł
Opakowanie: plastikowe, stojące z klapką
Konsystencja: płynna/wodnista
Dostępność: Rossmann, www.lirene.pl


Moje zdanie:
Recenzja Moniki: Wzbudził we mnie zainteresowanie chyba przez te tańczące drobinki ;) Nie spotkałam się jeszcze z płynem micelarnym, który by je miał.
Posiada charakterystyczny zapach (dla mnie) jest słodki, ale nie przesłodzony i do tego ciepły. To chyba tyle jeśli chodzi o plusy. Jego sporym minusem jest niezmywanie makijażu :/ Na tym mi najbardziej zależało i niestety będąc szczera mocno się zawiodłam. Płyn zmywa, ale tylko delikatny look. Z mocniejszym już sobie nie radzi. Nie potrafi usunąć z oczu cieni do powiek które zostały nałożone na bazę Urban Decay, nie mówiąc już o tuszu do rzęs... Podkład, puder, róż i bronzer zmywa nawet nieźle. Nie zostawia lepkiej skóry co mi się podoba. Nie podrażnia. 


Podsumowując:
Monika twierdzi: Spodziewałam się czegoś innego, lepszego. Uważam go za przeciętniaka. Do przemywania twarzy się nadaje, ale do zmywania makijażu (tym bardziej mocniejszego) już nie bardzo.

sobota, 9 lutego 2013

Lirene - recenzja gościnna

Hej,
dzisiaj przekażę Wam moją opinię na temat pozostałych kosmetyków od Naturalnie :)
Ponieważ jeden z kosmetyków nie był odpowiedni dla mojej skóry przekazałam go z prośbą o testy koleżance.



 Dzisiejszy wpis zacznę od recenzji płynu do zmywania wodoodpornego makijażu::
Pierwsze odczucia były bardzo miłe - stosunkowo dobry skład, nie szczypie w oczy.
Na początku używałam go do zmywania tuszu Eveline bio, sprawdzał się idealnie. Niestety tusz nie zadowalał mnie i zamieniłam go na naturalny tusz alverde all in one. Tuszem alverde da się wykonać dość mocny makijaż oka. Sam tusz nie jest wodoodporny, rozmazuje się przy kontakcie z wodą. No i przejdźmy do zmywania tuszu wspomnianym produktem Lirene. Na początku próbowałam przetrzeć oko nasączonym wacikiem tak jak przy wcześniejszym tuszu Eveline. Niestety rezultat marny, następnie zastosowałam sposób opisany na opakowaniu - trzymałam wacik kilka sekund a następnie delikatnie przecierałam. Efekt? Na początku jedynie rozmazany tusz, po kolejnej próbie z kolejnym wacikiem zaczynały mnie szczypać oczy a tusz również był tylko coraz bardziej rozmazany. Oko było niestety coraz bardziej podrażnione, natomiast tusz nie został do końca usunięty :(
Także jeśli chodzi o moją opinię - wolę hydrolat oczarowy w tej roli, efekt podobny, ale przynajmniej nie podrażnia oczu.
Przejdźmy do kolejnego produktu, krem pod oczy dla skóry wrażliwej:
Krem jest zamknięty w tubeczce 15ml. Konsytencja dość rzadka.
Przyznaję szczerze, że używając go nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego nawilżenia - ot taki sobie kremik. Mam do niego stosunek obojętny. Raczej nie kupiłabym ponownie - wolę co widocznie działa. W dodatku, ponieważ krem jest do cery alergicznej i wrażliwej, uznałam, że po podrażnieniu oka (de facto przy zmywaniu płynem od Lirene) mogę spokojnie użyć tego preparatu. To był błąd. Podrażniona skóra zaczęła szczypać i piec.
Ma mały filtr - tj SPF 5.
Ostatnim produktem w tej recenzji jest krem dla cery naczynkowej:
Tak jak już napisałam wcześniej, krem oddałam do testów posiadaczce skóry naczynkowej. Recenzja od koleżanki jest bardzo treściwa:
Jeżeli chodzi o krem to generalnie jest dobry.
- nie powoduje uczuleń. (Koleżanka jest alergiczką i na wiele produktów jej skóra reaguje niekorzystnie).
- w okresie letnim przydaje się ze względu na skuteczny filtr
- dobrze utrzymuje nawilżenie skóry
Natomiast nie zauważyłam widocznych zmian jeżeli chodzi o zmniejszenie zmian naczynkowych.
Generalnie jeśli mogę dodać coś od siebie - wydaje mi się, że widziałam w kremie konserwant z grupy formaldehydów :(
Pozdrawiam,
Zwies

sobota, 15 września 2012

Pianka myjąca do twarzy i oczu LIRENE - gościnna recenzja Kasi :)


Pianka myjąca do twarzy i oczu LIRENE.

Co mówi producent? To właściwy kosmetyk do demakijażu i mycia twarzy, który skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia oraz przywraca skórze komfort optymalnego nawilżenia. Niezwykle miękka, aksamitna pianka zapobiega przesuszeniu i uczuciu "ściągnięcia" twarzy po umyciu, pozostawia skórę delikatną, promienną i jedwabiście gładką. Zawiera składniki pielęgnacyjne o działaniu łagodzącym, odżywczym i ochronnym. 

Sposób użycia: Rano i wieczorem nanieść na wilgotną skórę twarzy, masować okrężnymi ruchami i zmyć wodą. Następnie nałożyć dopasowany do potrzeb skóry, krem Lirene z serii Design Your Style.

Opakowanie: Metalowa buteleczka pod ciśnieniem, z bardzo wygodnym, plastikowym dozownikiem, dzięki niemu wydobywamy pożądaną ilość pianki. Niestety nie widzimy ubytku produktu. W środku 150ml.

Konsystencja: Jak sama nazwa mówi jest to biała, bardzo delikatna pianka, baaaaardzo wydajna pianka! Naprawdę niewiele produktu wystarcza nam do oczyszczenia całej buzi, dobrze się rozprowadza.

Zapach: Ciężko mi stwierdzić czym pachnie, jednak jest to dosyć intensywny zapach, który niektórym może przeszkadzać (dla mnie był bardzo przyjemny), spotkałam się z określeniem, że przypomina trochę zapach zielonych jabłek.





























Działanie: Czyli najważniejszy aspekt! Pianki używałam po płynie micelarnym, który nie do końca dobrze sprawdzał się w kwestii demakijażu, w przeciwieństwie do pianki! Pięknie oczyszcza buzię z zanieczyszczeń, a także resztek makijażu. Nie wysusza i nie podrażnia, nawet skóry w okolicach oczu (która u mnie jest dosyć wrażliwa). Pozostawia skórę miękką, promienną, odświeżoną i nie przetłuszcza jej, ani nie wysusza, wręcz przeciwnie - lekko nawilża! Niestety nie radzi sobie ze zmywaniem kosmetyków wodoodpornych i mocniejszego makijażu oka, bez wcześniejszego użycia micela.

Cena: ok. 15zł / 150ml.

Dostępność: www.sklep.eris.pl/lirene oraz drogerie. 

Ogólna ocena: 4+/6
Pianka to bardzo ciekawa alternatywa dla zwykłych żeli oczyszczających, jej stosowanie jest bardzo przyjemne, konsystencja pianki równa się delikatności! Minus za to, że nie podołał mocniejszemu podkreśleniu oka i zapach, który może niektórym przeszkadzać, jest naprawdę mocno wyczuwalny.





Dziękuję kochana za rzetelną recenzję! :)

Dla zainteresowanych podaję linka do bloga Kasi: 
www.outside-glass.blogspot.com

Buźki :)

sobota, 14 lipca 2012

Lirene - peeling do ciała, krem do rąk, krem do twarzy dla cery wrażliwej i alergicznej RECENZJE
































Producent Obiecuje Nam:
Kosmetyki z serii Lirene Dermoprogram Cera Wrażliwa to odpowiedź na potrzeby osób mających problemy ze skórą zaczerwienioną, podrażnioną, reagującą na każdą zmianę kosmetyków i niekorzystne czynniki zewnętrzne takie jak: szkodliwe promieniowanie UV, niska temperatura, wiatr i zanieczyszczenie środowiska.
To właściwy kosmetyk dla Ciebie, jeśli Twoja skóra jest wrażliwa, skłonna do alergii, sucha, często reaguje podrażnieniem na czynniki zewnętrzne, takie jak słońce, wiatr, mróz czy suche powietrze. Twoja skóra potrzebuje skutecznego kremu, który zapewni jej niezwykle wysoką ochronę przed negatywnym działaniem środowiska. Krem odbuduje naturalną warstwę ochronną skóry i wzmocni jej mechanizmy obronne. Zadziała łagodząco i kojąco oraz zapewni głębokie nawilżenie skóry, sprawiając że będzie ona gładka i miękka w dotyku.
Działanie:
- witamina E - odbudowuje i wzmacnia naturalną warstwę lipidową skóry,
- fitokolagen - skutecznie zapobiega utracie wody, utrzymuje optymalny poziom nawilżenia,
- filtr SPF - zapewnia skórze ochronę przed szkodliwym działaniem promieni UV.
Twoja skóra jest odpowiednio chroniona i optymalnie nawilżona.

Skład:
 Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, C12-15 Alkyl Benzoate, Glycerin, Cyclomethicone, Caprylic/Capric Triglyceride, Octocrylene, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Propylene Glycol, Potassium Cetyl Phosphate, Titanium Dioxide, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Tocopheryl Acetate, Polyacrylamide, Allantoin, Ethylhexylglycerin, Glyceryl Polyacrylate, C13-14 Isoparaffin, Alumina, Laureth-7, BHA, Simethicone, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Protein, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Propylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Polyaminopropyl Biguanide. 

Pojemność: 50 ml
Cena: ok. 20,00 zł
Opakowanie: plastikowe na zakrętkę
Konsystencja: w miarę rzadka
Dostępność: rossmann, natura i inne sklepy 

Moje zdanie:
Krem ten używała siostra od mojego męża. Na początku była baardzo z niego zadowolona. Odpowiednio nawilżał jej skórę, zmiękczał, wygładzał, chronił przed słoneczkiem, nie podrażniał.
Używała go przez miesiąc i diametralnie zmieniła o nim zdanie. Okazało się, że krem spowodował u niej wysyp pryszczy - totalnie ją zapchał. Z dnia na dzień było coraz gorzej... Dermatolog jednoznacznie stwierdził, że to wina tego kremu i faktycznie tak było. Odkąd przestała go używać problem zniknął. Osoby które są podatne na ZAPYCHANIE uważajcie na ten krem.

 




Producent Obiecuje Nam:

Polecany szczególnie dla rąk suchych i odwodnionych. Silne właściwości nawilżające olejku i wosku z oliwek - natłuszczają skórę dłoni, poprawiając ich kondycję. Olejek z awokado wzmacnia barierę naskórka i jednocześnie zapobiega utracie wody, chroniąc przed wysuszeniem. Krem intensywnie nawilża naskórek, zapobiegając ponownemu przesuszeniu dłoni.
Efekt: skóra dłoni jest intensywnie nawilżona, miękka w dotyku i gładka, odzyskując zdrowy i naturalny blask.





















Skład:




















Pojemność: 100 ml
Cena: ok. 7,00 zł
Opakowanie: miękka, stojąca tubka
Konsystencja: rzadka
Dostępność: rossmann, natura, internet.






























Plusy:
- ładnie pachnie
- jest tani
- w miarę fajna konsystencja
- szybko się wchłania

Minusy:
- NIE NAWILŻA!
- minuta po jego aplikacji ręce mam suche i szorstkie
- nie nadaje się dla osób mających przesuszoną skórę na dłoniach
- nie natłuszcza
- kompletnie nie działa



Producent Obiecuje Nam:
Przeznaczony jest dla skóry suchej i normalnej, która potrzebuje odświeżenia i nawilżenia. Peeling aktywnie myje skórę, a także nawilża przywracając jej naturalną hydro-równowagę. Drobne ziarna delikatnie, ale skutecznie złuszczają obumarłe komórki naskórka. Skóra staje się aksamitnie gładka oraz na nowo odzyskuje jędrność i elastyczność i zdrowy koloryt. 



























Skład:












Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 13,00 zł 
Opakowanie: miękka plastikowa tubka z klapką
Konsystencja: gęsta/żelowa
Dostępność: rossmann, natura, sklepy internetowe.

    



















































Plusy:
- zapach
- cena
- dostępność
- nawilża
- nie wysusza
- nie uczula
- nie podrażnia
- zdziera martwy naskórek

Minusy:
- dla skóry wrażliwej drobinki będą zbyt ostre
- wydajność


Podsumowując:
Jak można zauważyć w tym poście poza peelingiem są same buble. Niestety, każda firma ma lepsze kosmetyki jak i gorsze. Polecam Wam tylko peeling do ciała jak już coś ;)

Buziaczki :*

czwartek, 12 lipca 2012

Lirene - serum do ciała głęboko nawilżające, balsam do ciała intensywna regeneracja, city matt fluid matująco-wygładzający. Recenzje

Producent Obiecuje Nam:
Serum głębokie nawilżanie. 
Przeznaczone jest dla skóry suchej i normalnej, która potrzebuje wzmocnionej i intensywnej kuracji nawadniającej. Przywraca skórze jej naturalną hydro-równowagę, dzięki specjalistycznej formule biodermalnej, która utrzymuje optymalną zawartość wody na wszystkich poziomach naskórka. Zapewnia głębokie nawilżenie utrzymujące się aż do 48h dzięki zawartości Moist 24 – składnika silnie nawilżającego skórę. Hialuronian sodu tworzy na skórze film, ograniczając proces parowania wody i przywracając równowagę prawidłowych, fizjologicznych funkcji skóry. Dzięki składnikom o właściwościach emoliencyjnych serum poprawia gładkość i miękkość skóry. Mikrocząsteczki gliceryny poprawiają elastyczność i miękkość naskórka.









Skład:















Pojemność: 200 ml
Cena: 13,99 zł
Opakowanie: plastikowa miękka stojąca tubka z zakrętką
Konsystencja: w miarę gęsta
Kolor: biały
Dostępność: www.sklep.eris.pl 






























Plusy:
- genialnie nawilża
- wygładza
- zmiękcza
- delikatnie napina
- łatwo się rozsmarowuje
- nie roluje się
- zostawia na chwilę delikatny film, który szybko się wchłania
- niska cena
- zapach
- jest wydajny

Minusy:
Nie mam się do czego przyczepić. 




Producent Obiecuje Nam:
Balsam dzięki specjalistycznej formule lipidowej skutecznie regeneruje i odżywia skórę. Składniki formuły doskonale pielęgnują skórę zapewniając jej korzyści niezbędne dla 100% regeneracji. Formuła lipidowa z olejem brzoskwiniowym odbudowuje i wzmacnia naturalny płaszcz lipidowy skóry. Wosk z oliwek w połączeniu z alantoiną uzupełnia niedobory substancji odżywczych niwelując uczucie napięcia i szorstkości. Glucam wiąże i trwale utrzymuje wodę w naskórku przywracając jędrność i elastyczność. Gliceryna przywraca skórze miękkość, usuwając mikropęknięcia i zgrubienia. Kremowa konsystencja zapewnia przyjemne rozprowadzanie produktu i szybkie wchłanianie. 



















Skład:
















Pojemność: 250ml
Cena: ok. 15,00 zł
Opakowanie: plastikowe, stojące  z wygodną klapką
Konsystencja: rzadka
Kolor: biały
Dostępność: www.sklep.eris.pl



























Plusy:
- świetnie nawilża
- nawilżenie zostaje wyczuwalne w moim przypadku do 24 h
- bardzo ładnie się wchłania
- nie zostawia lepkiej warstwy
- nie wysusza
- regeneruje 
- odżywia
- ładnie pachnie
- jest wydajny
- nie uczula

Minusy:
Brak.
















































Producent Obiecuje Nam:
Fluid matująco-wygładzający, ma właściwości wygładzające i matujące. Specjalna formuła Nylon 12 sprawia, że skóra jest jedwabista i doskonale matowa. System mikrogąbeczek pochłania nadmiar sebum. Witaminy E i C doskonalą kondycję skóry twarzy i zachowują jej młody wygląd.
Do wyboru są 4 kolory: naturalny 204, beżowy 207, toffee 208, tiramisu 209.


Skład:
Aqua, Cyclomethicone, Polymethyl Methacrylate, Glycerin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Nylon-12, Sodium Chloride, Beeswax (Cera Alba), Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Isopropyl Titanium Triisostearate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Linalool, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexene, Carboxaldehyde, Alpha Isomethyl Ionone, Limonelle, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylpenyl Methylpropional, Coumarin, Geraniol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Isoeugenol, Eugenol, Cl 77891 (Titanium Dioxide), Cl 77489 (Iron Oxide), Cl 77491 (Iron Oxide), Cl 77492 (Iron Oxide), Cl 77499 (Iron Oxide).




Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 19,00 zł
Opakowanie: plastikowe, stojące z pompką
Konsystencja: gęsta
Dostępność: www.sklep.eris.pl



























Plusy:

- zdecydowanie matuje
- buzia po użyciu jest gładka
- śliska
- rozprowadza się łatwo i szybko
- ładnie pachnie
- jest wydajny

Minusy:
- podkład ma w sobie różowe tony
- uwydatnia suche skórki
- może zostawiać maskę na twarzy
- mała gama kolorystyczna
- krycie ma średnie - przy większych problemach może sobie nie poradzić. 
- zapycha
- potrafi uczulić ( 2 moje klientki dostały po nim wysypu).


Podsumowując:
Ogólnie najbardziej przypadł mi do gustu balsam i serum :) podkład niestety nie zachwycił mnie. Szczerze to polecam najbardziej produkty do pielęgnacji. 


Już niedługo recenzja pozostałych produktów - będą też buble z owej firmy.


Buziaczki :*
Wszystko to, co kobiety kochają :)