Do tej pory najlepszy krem do rąk :)
Producent Obiecuje Nam:Krem zapewnia skuteczną pielęgnację i ochronę bardzo suchej skóry. Z zawartością cennego mocznika, masła shea jak również wartościowych substancji czynnych takich jak panthenol i wosk pszczeli. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.
Nowa wersja nie zawiera parabenów, a w kolejnej odsłonie uzupełniono jeszcze skład o wit. E i dodatkowy emolient trójgliceryd kaprylowo-kaprynowy. pH przyjazne dla skóry.
Skład:
Aqua, Glycine Soja Oil, Glycerin, Urea, Sodium Lactate, Cetyl Alcohol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate SE, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii Butter, Cera Alba, Panthenol, Carbomer, Parfum, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Linalool, Hexyl Cinnamal, Citronellol.
Pojemność: 100 ml
Cena: ok. 6,00 zł
Opakowanie: plastikowa stojąca tubka z klapką
Konsystencja: gęsta, ale jednocześnie rzadka
Dostępność: Rossmann
Moje zdanie:
Swego czasu będąc w Rossmannie na zakupach natknęłam się (przypadkowo) na krem do rąk z ISANA. Przeczytałam szybko skład, uznałam, że jest dobry więc wylądował w koszyku. Po przyjściu do domu standardowo umyłam ręce, otworzyłam nowy krem, wysmarowałam dłonie. Niesamowicie byłam ciekawa, czy poradzi sobie z moimi suchymi, wrażliwymi dłońmi. No, przyznam, że już po pierwszej aplikacji wiedziałam, że się polubimy na dłużej. Ręce były gładkie, nawilżone, odżywione, miękkie. Bardzo mnie raduje fakt, że w ogóle nie zostawia klejącej warstwy (szybko się wchłania), kompletny brak dodatkowego 'filmu', którego tak nie znoszę!
Mojemu mężowi również krem niesamowicie przypadł do gustu, według niego jest to jeden z lepszych kremów do rąk, a uwierzcie mi jego byle co nie zadowoli ;) tym bardziej, że wiecznie narzeka na suche ręce.
Jest coś co mi w nim trochę przeszkadza, niestety jest to zapach... ale... zważywszy na to co robi z naszymi rękami, możemy mu to wybaczyć ;)
Podsumowując:
Jeżeli szukacie krem do rąk, który robi porządek z dłońmi polecam Wam zakupić ISANE. My już mamy 3 opakowanie, pewnie będzie i więcej (do póki się nie znudzi). ;)
Pozdrawiam
Ania









