Featured
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fridge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fridge. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 września 2014

Fridge, krem do pielęgnacji ust na bazie miodu :-)

Producent Obiecuje Nam:
Unikalny krem do pielęgnacji ust na bazie miodu, oleju różanego i olejku melisowego. Głęboko regeneruje i wygładza, pozostawiając delikatny film na ustach. Zawarty w nim miód dostarcza wielu substancji odżywczych, a dodatek masła shea zapobiega utracie wody i chroni przed promieniowaniem UV. Olejek melisowy przyspiesza gojenie podrażnionych ust. 


Skład:
Helianthus Annuus (Sun- flower) Seed Oil, Cera alba, Rosa Canina Fruit Oil, Mel, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Water (Aqua), Melissa Officinalis Oil, Citral, Geraniol.


Pojemność: 12 g
Cena: 78,00 zł
Opakowanie: szklane z plastikową nakrętką
Konsystencja: masełkowe
Dostępność: www.fridge.pl


Moje zdanie:
Robiąc porządki na dysku znalazłam zdjęcia, które już bardzo, ale to bardzo dawno temu robiłam (minął ponad rok).
Na śmierć zapomniałam Wam zrecenzować kilka, a może i  kilkanaście kosmetyków. Postaram się na bieżąco to uzupełniać, by mieć świadomość, że o niczym nie zapomniałam :-)
Masełko z Fridge kupiłam w sklepie online. Pamiętam, że zapłaciłam za nie 78,00 zł + koszt dostawy, jak na coś do ust to całkiem sporo. Miałam 6 miesięcy na zużycie kosmetyku.
Jakimś cudem udało mi się go zużyć, nie było to proste, bo masełko jest ogromnie wydajne. Zapach/smak miał słodki, ale i lekko miętowy (?) na szczęście nie był jakoś mocno wyczuwalny, poza tym po parunastu minutach i tak się ulatniał. Uważam, że świetnie radził sobie z nawilżaniem, odżywianiem. Czasami miałam popękane usta, wystarczyło  systematycznie smarować je masełkiem i problem po czasie sam znikał. Szybko koił i regenerował. Niestety nic więcej nie mogę o nim napisać... Tyle zapamiętałam :-)

Podsumowując:
Dobry produkt, na pewno godny polecenia/przetestowania. Nie wykluczam ponownego zakupu....
Na tę chwilę chciałabym przetestować inne masełka :-)


Pozdrawiam
Ania

poniedziałek, 29 lipca 2013

Fridge, Strawberry bloom - Krem z olejem z pestek truskawek

Producent Obiecuje Nam:
Krem przeznaczony do cery dojrzałej i wiotczejącej. Dzięki dużej zawartości tłoczonego na zimno oleju z pestek truskawek jest bogaty w unikalną kombinację kwasów omega (3, 6, 9) niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania bariery lipidowej naskórka. Nienasycone kwasy tłuszczowe omega nie tylko chronią przed utratą wody, ale także normalizują pracę gruczołów łojowych. Witamina E chroni przed uszkodzeniami błon komórkowych oraz powstawaniem przebarwień. Neutralizuje wolne rodniki i zapobiega uszkodzeniom DNA. Skóra po aplikacji kremu staje się miękka, doskonale nawilżona i odżywiona. Zmarszczki ulegają zauważanej gołym okiem redukcji.





Skład:
Aqua (Water), Fragaria Ananassa (Strawberry) Seed Oil, Glycerin, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Panthenol, Glyceryl Stearate, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Theobroma Cacao Seed Butter, Xanthan Gum.



Pojemność: 30 g
Cena: 290,00 zł
Opakowanie: ciężkie, szklane, okrągłe - z przodu posiada materiałową "naklejkę" z logo firmy
Konsystencja: lekka i do tego puszysta
Zapach: truskawkowy
Dostępność: www.fridge.pl





Moje zdanie:
Z tego co mi wiadomo jest to jeden z kultowych produktów firmy Fridge. 
Wcale się nie dziwię, że tak jest... Ale od początku ;)
Produkt przychodzi do nas przecudnie zapakowany ♥  
Zamiast zwykłej foliowej siateczki mamy "reklamówkę/woreczek bąbelkową". 
Sam krem został zamknięty w szklanym czarnym ciężkim słoiczku, wewnątrz jest owinięty sznureczkiem z dodatkiem kryształku Swarovskiego. Pod spodem została dołączona  naklejka z informacją kiedy produkt został dla danej osoby wytworzony, a także nazwisko laboranta, który go dla nas zrobił. 
Krem jest ważny 2,5 miesiąca od daty produkcji. 
Ze względu na brak konserwantów należy go przechowywać przez cały ten okres w lodówce.
Jak już wspominałam na początku nie dziwię się, że ten krem pragnie wiele Polek ;) Zaraz po otwarciu słoiczka czuć zapach prawdziwych truskawek, mmm :) Najchętniej bym go zjadła ;)
Bezpośrednio wyjęty z lodówki używam go na umytą i osuszoną cerę każdego ranka i wieczora.
Na mojej nadwrażliwej buzi sprawdził się fenomenalnie! Nic mnie nie uczulił, nie odnotowałam żadnej alergii, nie zapchał porów, nie wywołał wysypu na twarzy. 
Jest obłędnie wydajny, nie wiem jak to jest możliwe, ale nie widzę w nim denka, a wcale go nie oszczędzam - szczególnie wieczorami :) 
Moja twarz go pokochała od pierwszego zastosowania ♥ 
Przecudnie nawilża, poprawia kondycję skóry, nie zostawia tłustej, lepkiej, ciężkiej warstwy, która byłaby w jakikolwiek sposób przeze mnie wyczuwalna. Wchłania się błyskawicznie i to do matu (dla wiele osób jest to istotne). Doskonale odświeża, zmiękcza, wygładza, rozjaśnia. 
Nawet mój mąż zauważył (co nigdy!), że twarz nabrała innego kolorytu. Jak on to ujął? Jest bardziej wyraźna, inna niż zwykle, lepsza :) Co mnie ogromnie cieszy :)
Krem nadaje się pod podkład płynny jak i mineralny. Nie ma tendencji do rolowania, ważenia.



Podsumowując:
Obietnice Producenta pokrywają się z rzeczywistością.
Krem niestety nie należy do najtańszych, ale i tak jest wart swojej ceny! Na dzień dzisiejszy jest to mój nr 1! No... IDEAŁ :)
Polecam każdej z Was. Myślę, że tak jak ja się na nim nie zawiedziecie, a wręcz będziecie dumne, że wreszcie odnalazłyście krem, który spełnia Wasze oczekiwania w 100% :) 
P.S Ja właśnie dopiero teraz tak mam :)


Pozdrawiam
Ania
Wszystko to, co kobiety kochają :)