Muffinka do kapieli z solą i masłami :)
Nie byłabym sobą, gdybym wciąż nie eksperymentowała :)
Od jakiegoś czasu starałam się "stworzyć" muffinki/babeczki nawilżające do kąpieli. Napiszę nieskromnie, że wychodzi mi to o dziwo dobrze :D
Tak długo kombinowałam ze składem, że chyba wreszcie wykombinowałam ten właściwy. Króliki doświadczalne (czytaj: ja, mąż, siostry, rodzina, przyjaciele) zdążyli już przetestować w wannie te cacka. Opinia ich była jednomyślna "naprawdę nawilżają" :D
Po kąpieli z muffinką raczej już nie trzeba nakładać na siebie balsamu/masła (no chyba, że ktoś ma wyjątkowo mocno przesuszoną skórę).
Muffinka ma też w składzie sól, która sama w sobie jest poniekąd konserwantem, lecz nie tylko... :) pachnie słodką pomarańczą - zapach jest obłędny! Jedna muffinka starcza na dwie kąpiele.
Jak się jej używa?
Pół muffinki wrzucamy do wanny z gorącą wodą, po chwili rozpuści się...
Jest też inny sposób: Zwilżamy muffinkę w ciepłej wodzie i masujemy swoje ciało. Mamy dwa w jednym. Nawilżenie (masła) i peeling (sól).







