Featured
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIOR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIOR. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 stycznia 2018

Moje pierwsze wrażenia: Dior, Diorskin Forever Undercover - podkład do twarzy



Marka Dior stosunkowo niedawno wypuściła na rynek nowy podkład do twarzy. Lubię testować nowe podkłady, bo twierdzę, że a nóż ten będzie dla mnie idealny... Co prawda znalazłam już swojego faworyta o którym wkrótce będzie osobny post, ale kobieca ciekawość nigdy nie jest zaspokojona i przez to wciąż poszukuję i ochoczo testuje podkładowe nowości :D ;)


Będąc w Douglasie poprosiłam o zrobienie próbki z podkładu Diorskin Forever Undercover.  Ekspedientka zrobiła próbkę koloru nr 010 Ivory.
Jak tylko wróciłam do domu od razu zabrałam się za testowanie.
Po pierwszym użyciu wiedziałam, że się nie zaprzyjaźnimy. Podkład ekstremalnie podkreśla suche skórki, a tego nie potrzebuję. Dla mnie za mocno matuje, mam dyskomfort na twarzy. Czuję ściągnięcie na czole i policzkach. Kolor 010 jest bardzo ciemny (a jest to najjaśniejszy kolor w gamie). Bladolice nie znajdą dla siebie odcienia. Mało tego podkład oksyduje (ciemnieje).
Krycie wcale nie jest mocne, raczej średnie.


Produkt pełnowymiarowy kosztuje 205,00 zł bodajże za 40 ml (zazwyczaj, a w sumie prawie zawsze mamy 30 ml).
To tyle spostrzeżeń.
Reasumując: Jestem na nie. Dla mnie ten podkład nie jest wart uwagi, pieniędzy. Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że moja cera nie przepada za matowymi i długotrwałymi podkładami. Mam wrażenie, że ich nie toleruje.

czwartek, 16 października 2014

Nie umiemy się porozumieć ;-)

Producent Obiecuje Nam:
Pomadka w płynie nadająca intensywny kolor i trwały połysk. W środku skrywa typowy dla błyszczyków piankowy aplikator, ułatwiający perfekcyjne rozprowadzenie koloru. Z kolei płynna, lekka formuła bez dodatku olejów i wosków gwarantuje ekstremalną pigmentację z jedwabistym i błyszczącym wykończeniem, sprawiając, że usta stają się kusząco miękkie oraz idealnie nawilżone.
Dostępna w 16 odcieniach. 



Pojemność: 5,5 ml
Cena: 145,00 zł
Kolor: 373 RIEUSE
Dostępność: www.douglas.pl, www.sephora.pl, www.allegro.pl

Moje zdanie:
Niebywałego pecha to chyba tylko ja mogę mieć :/ Coś ostatnio kupuję felerne kosmetyki - Właśnie tak to muszę nazwać. Nie mogę narzekać na kondycję swoich ust, rzadko kiedy miewam je przesuszone, szorstkie, spierzchnięte, popękane, wyjątkiem od reguły jest choroba. Wtedy i te wołają o pomstę do nieba ;-) Pomadka z Diora robi naprawdę coś dziwnego z moimi ustami. Już po kilku godzinach noszenia czuję, że są wysuszone, spierzchnięte :/ Nie pomaga wsmarowywanie w siebie kilogram balsamu do ust, trwa to wszystko do momentu odłożenia pomadki z Diora. Historia się powtarza za każdym razem, gdy po nią sięgam. Ogółem świetnie się zapowiadała... Była trwała, ładnie się prezentowała (do momentu kiedy moje usta odmówiły posłuszeństwa), przykuwała uwagę osób trzecich. No, ale niestety na dłuższa metę się nie sprawdziła...
Nie mam ani sił ani ochoty się z nią cackać, dlatego podarowałam ją bliskiej osobie, mam tylko nadzieję, że chociaż u niej się sprawdzi :-)


Podsumowanie:
Zapowiadała się naprawdę dobrze. 
Szkoda, że na tym się skończyło.


Pozdrawiam
Ania

czwartek, 28 sierpnia 2014

Christian Dior, Addict It Lash Mascara. Zakochana po uszy w tuszu do rzęs!

Producent Obiecuje Nam:
Dior Addict It - Lash - uniwersalny tusz do rzęs:
- napełnia rzęsy ekstremalną objętości, kreując swoisty `it - look`,
- nadaje rzęsom lśniącą powłokę głębokiej czerni, lub innego wibrującego odcienia, silnie kryje,
- podkreśla i wywija rzęsy, niczym wachlarz nadają spojrzeniu spektakularnego efektu,
- dodaje oczom intensywności, przemienia je, sprawiając że wyglądają zniewalająco,
- elastomeryczna szczoteczka zakończona jest zaokrąglona końcówką, pokrytą drobnymi kolcami, dzięki którym dosięgniemy nawet najmniejsze rzęsy w kącikach oczu.
Tusz ubiera rzęsy w niepowtarzalne odcienie przepełnione pigmentami:
- `It - Black`, zapierająca dech w piersiach głęboka czerń,
- `It - Blue`, nasycony błękit dla elektryzującego spojrzenia,
- `It - Purple`, intrygujący, głęboki fiolet, wyrafinowane oko.


Pojemność: 9 ml
Cena: 155,00 zł
Kolor: czarny
Konsystencja: lekko mokra
Dostępność: www.sephora.pl i www.douglas.pl, bywa też na www.allegro.pl

Moje zdanie:
Nie tak dawno pisałam Wam o niewypale wśród tuszy do rzęs (klik). Dla odmiany nadchodzę z recenzją fantastycznej mascary :-) Wielbię mieć rzęsiska mega czarne, podkręcone, wydłużone, rozdzielone przy tym nie posklejane, pokruszone, to wszystko czego chcę daje mi maskara z Diora, Addict It Lash. Jak tylko Pani z Douglasa pomalowała mi tym cudem rzęsy wiedziałam, że będzie moja! Gdy usłyszałam przy kasie ile mam zapłacić cena zwaliła mnie z nóg, ale raz się żyje i czasami warto, a w tym przypadku ZDECYDOWANIE WARTO wydać więcej pieniążków i cieszyć się efektem jaki zostawia na rzęsach.
Za co ją pokochałam?
Rewelacyjnie podkręca, subtelnie pogrubia, wydłuża, rozdziela! 
Nie jest wyczuwalna na rzęsach! Nie ma mowy o sklejaniu, czy też pajęczych nóżkach, nie odbija się na górnej i dolnej powiece, nie kruszy się. Kolor jest czarny czarny (głęboka czerń), łatwo się zmywa. Nie muszę trzeć oczu co dla mnie jest ważne. 
Niestraszny jej upał/skwar, tak tak... dzielnie się trzyma (nie spływa). Szczoteczka jest bardzo precyzyjna, pozwala nam dokładnie wytuszować rzęsy, nawet te najmniejsze. Konsystencja mascary jest delikatnie mokra i to lubię, nie przepadam za suchymi wówczas męczę się z ciężkimi rzęsami, a nie na tym mi zależy. 


Podsumowując:
Cena tuszu jest kosmiczna, ale efekt jaki zostawia na moim rzęsach również (w pozytywnym znaczeniu). Jak tylko uda mi się ją upolować taniej z pewnością wciąż będę jej regularnie używać. Obecnie to mój ideał :-)

Pozdrawiam
Ania

Wszystko to, co kobiety kochają :)