piątek, 26 września 2014

La Prairie, Cellular Treatment Loose Powder (Puder sypki)

Producent Obiecuje Nam:
Zachwycająco lekki, jedwabisty puder, stanowiący doskonałe wykończenie makijażu. Na twarzy staje się niewidoczny, jednocześnie utrwalając i przedłużając trwałość oraz świeżość makijażu. Skóra wygląda estetycznie, nie błyszczy, kosmetyk bardzo dobrze matowi, pozwalając jej jednocześnie swobodnie oddychać. Nie wysusza cery, neutralny, nie zatyka porów. Niespotykanie wydajny.



Skład:
Talc, Mica, Titanium Hydroxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycoproteins, Panax Ginseng Root Extract, Equisetum Arvense Extract, Ascorbyl Palmitate, Sodium Dehydroacetate, Tocopherol, Methylparaben, Propylparaben, Water, Fragrance.
 
Pojemność: pełnowymiarowe opakowanie zawiera 66 g
Cena: ok. 300 zł
Konsystencja: sypka
Kolor: 01
Dostępność: www.douglas.pl, www.allegro.pl

Moje zdanie:
Pewnie jesteście nieco zdziwione dlaczego pokazuję Wam takie małe opakowanie? Tak się składa, że nie chciałam od razu kupować pełnowymiarowego produktu, bałam się jak moja cera zareaguje na nowy puder więc wpierw zakupiłam na allegro małą pojemność, dokładnie 5g.
Zastanawiałam się, czy podać Wam nick od sprzedawcy. Nie chciałabym żeby zabrzmiało to jak reklama, no, ale biorąc pod uwagę fakt, że może też ktoś z Was chciałby sobie zafundować mini wersję pudru z legalnego źródła postanowiłam, że Wam go podam, sprzedawca to Karolky (klik).
Transakcja przebiegła szybko, sprawnie i bez żadnych problemów.
Wracając do pudru. W moim przypadku 5 g pudru starczy na wieki :D Jakoś podkłady i pudry schodzą mi dość wolno, a przecież nie używam ich rzadko... Właśnie dlatego wolę kupić naprawdę dobry jakościowy podkład, korektor, puder i cieszyć się dłużej z użytkowania :-)
Może przejdę do konkretów ;-) Swój puder mam w kolorze 01 (najjaśniejszy). Z tego co widzę jest to chłodny odcień beżu. Z początku bałam się, że będzie dla mnie zbyt jasny, aż taka blada w końcu nie jestem ;-) Zmieniłam zdanie jak tylko został nałożony na mój ulubiony podkład. Tak doskonale się wtopił, że stał się transparentny i co ważne nie wszedł w rozszerzone pory (nie podkreślił ich), zmarszczki mimiczne, załamania, aż sama się zdziwiłam... Miałam obawy przed zaaplikowaniem go na korektor pod oczy, te były niesłuszne, bo i tu się sprawdził. Efekt jaki mogłam nim osiągnąć mnie zadowala :-) Cerę mam przypudrowaną, zmatowioną i lekko rozświetloną, nie wyglądam jak biszkopt w dodatku z płaskim matem (La Prairie zostawia satynowe wykończenie) :P Utrzymuje się ok. 8 h, nie wykonuję nim poprawek za dnia, jeżeli widzę, że zaczynam się świecić to nadmiar sebum ściągam bibułką z Shiseido o której pewnie kiedyś napiszę :-)

Podsumowując:
Sprawdził się i wciąż sprawdza, jest lepszy od ZAO, dermablend, :-)
Kupię pełnowymiarowe opakowanie, ale z kimś na pół ;-)
Dla mnie samej 66 g pudru to zdecydowanie za duużo ;-) Połowa, a może nawet 1/3 opakowania tak, cały nie :D 

Pozdrawiam
Ania
 

3 komentarze:

  1. znana droga firma, az dziwne ze sklad taki dosc sredni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i średni, ale puder jest genialny :) Sama posiadam, ale w odcieniu 02.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Wszystko to, co kobiety kochają :)