środa, 19 grudnia 2012

MARILOU BIO, Czekoladowy balsam do ust Bio



Producent Obiecuje Nam:
Balsam do ust Marilou Bio o smaku czekoladowym intensywnie nawilża, zostawia przyjemny smak na ustach, sprawia prawdziwą przyjemność.
Marilou Bio to duża rozkosz w przystępnej cenie.
Główne atuty: shea butter/ masło karite: działanie nawilżające i wygładzające,  wosk: daje całkowitą ochronę, olej słonecznikowy: działanie nawilżające i kojące.
Atuty wizualne: piękne opakowanie, praktyczne w użyciu. 
Bezpieczny dla zdrowia (Certyfikat Ecocert).




Skład:
INCI HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL (SUNFLOWER SEED OIL)* BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER (SHEA BUTTER)* CERA ALBA (BEESWAX) HYDROGENATED CASTOR OIL BEHENYL ESTERS HYDROXYSTEARIC/LINOLENIC/OLEIC POLYGLYCERIDANDELILLA CERA COPERNICIA CERIFERES CA CERA (CARNAUBA WAX) TOCOPHEROL PARFUM (FRAGRANCE) .

* Składniki pochodzą z rolnictwa biologicznego certyfikowane przez Ecocert SAS BP 47, 32600 L'Isle Jourdain.
**Naturalne składniki aromatycznego koncentratu.
99.20% składników pochodzenia naturalnego.
15.30% wszystkich składników pochodzi z upraw biologicznych.



Pojemność: 5 ml
Cena: 16,00-19,00 zł
Opakowanie: okrągłe, plastikowe na zakręcanie
Konsystencja: twarda, zbita
Kolor: biały
Zapach: czekoladowy
Dostępność: www.biolander.com,  www.galeria-natury.pl

  


Moje zdanie:
Dobre 2-3 miesiące temu zainwestowałam w balsam do ust firmy MARILOU BIO o zapachu czekoladowym. Kupując go miałam nadzieję, że będzie to dobry produkt. Niestety rzeczywistość okazała się być inna...
Z początku bardzo spodobał mi się zapach z czasem jednak przyprawiał mnie o mdłości. Balsam ma bardzo twardą konsystencję, ciężko się go wydobywa z opakowania. Kiedy już to zrobimy podczas nakładania wyczuwalne są grudki - są one spowodowane masłem shea nierafinowanym, jeśli owe masło roztopimy w kąpieli wodnej po jego zastygnięciu i stężeniu ponownie będą grudki (urok masła). Wracając do grudek, nie szybko się ich pozbędziemy czytaj "wolno się topią", mimo to pomińmy ten fakt... Największym minusem jest po prostu kompletny brak nawilżenia MOICH ust. Nie ma znaczenia ile go dam... Na  mnie on nie działa. Usta po jego zastosowaniu wciąż mam suche. Co gorsza wydaje mi się, że są bardziej suche niż były wcześniej... Do opakowania też mam kilka zastrzeżeń. Osoby z dużymi palcami mogą mieć problem z jego wydobywaniem.



Podsumowując:
Z przykrością stwierdzam, że jest fatalny. Ja mu już podziękuję za współpracę. Nie polecam!




Pozdrawiam
Ania

 

15 komentarzy:

  1. nie lubię kosmetyków w słoiczkach... później jest problem z nabieraniem go na palec bo wchodzi za paznokcie...:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze.. a zapowiadal się tak fajnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. czeko czeko czeko czekoladaaaaaaaa?:)
    obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja tam wole ukręcić własny z dodatkiem oleju kokosowego cudny zapach i nawilżenie murowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z tym się zgadzam! Od jakiegoś czasu sama sobie kręcę masełka do ust itd i jeszcze żaden ze zrobionych produktów mnie nie zawiódł :)
      Co swoje to swoje, sama decyduję o tym co ma się w środku znajdować ;)

      Usuń
  5. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie sie zapowiadal a jednak rozczarowanie .... i takie kosmetyki sie zdarzaja.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Poza tym u jednego się sprawdzą, a u innego już nie ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Wszystko to, co kobiety kochają :)