czwartek, 5 września 2013

Pędzle Hakuhodo... i moja przygoda z nimi związana

Witajcie,

Ten tydzień jest dla mnie bardzo nerwowy, główną przyczyną stresu były pędzle Hakuhodo... Ta, kto by pomyślał? Ale od początku...
W poniedziałek wczas rano (ok. godz 7:00) zamówiłam na stronie www.hakuhodousa.com 2 pędzle. Jeden pędzel do różu/brązera, a drugi do blendowania cieni. Zapłaciłam za wszystko przez paypal. Pędzle miały do mnie przyjść pocztą (przesyłka ubezpieczona wynosiła 49 dolarów).
We wtorek zostałam poinformowana, że przesyłka wyjdzie do mnie kurierem, na początku nawet się ucieszyłam, w końcu będzie bezpieczniej (tak wtedy myślałam) no i faktycznie bezpiecznie do mnie dotarła, ale to co się dowiedziałam w międzyczasie było nieprawdopodobne. Z czystej ciekawości zadzwoniłam do firmy kurierskiej zapytać się ile dni roboczych przeciętnie idą paczki z USA do PL? Przesympatyczna Pani wszystko mi ładnie wytłumaczyła i tak od słowa do słowa okazało się, że muszę zapłacić 23% Vat-u (jakby paczka była wysłana pocztą to Vat niekoniecznie byłby naliczany) do tego wszystkiego musiałam całą stertę papierów wypełnić, skanować, przesyłać na maile, aby paczka do mnie doszła... Rzecz jasna nic nie było za darmo, za wszystko musiałam dodatkowo zapłacić kurierowi (nie były to małe kwoty). Paczka będąc w Niemczech była na odprawie importowej i co się okazało? Sprzedawca, który wysłał mi przesyłkę w FV nie zaznaczył, że zapłaciłam za dostawę 49 dolarów. Pan z firmy kurierskiej zajmujący się odprawami dzwonił do mnie i pytał, czy produkty, które zakupiłam idą na sprzedaż, czy płaciłam za wysyłkę itd?
Kiedy Pan uzyskał ode mnie odpowiedzi, rzekł... Gdyby mi Pani teraz nie powiedziała, że opłaciła Pani wcześniej wysyłkę automatycznie byłoby naliczone 100 dolarów do FV... Musiałam uzupełnić nową FV, aby UC nie naliczyło mi kolejnych opłat. W dniu dzisiejszym kurier przywiózł mi moje pędzle. Normalnie skakałabym do nieba (były moim marzeniem), gdyby nie fakt, że wyszły mnie one multum pieniędzy (wszystko przez to, że Pan ze sklepu wysłał mi je firmą kurierską, a nie pocztą!), a tak to podeszłam dziś do nich bardzo sceptycznie. Zdążyłam je już "obmacać", włosie jest nieziemsko miękkie, nie kuje i drapie, są solidnie zrobione. Myślę, że za jakiś czas napiszę Wam o nich coś więcej ;)
Dlaczego to wszystko piszę? Między innymi po to byście zwracali uwagę na to czym Wam sprzedawcy wysyłają paczki... Gdyby moja paczka została wysłana pocztą, nie płaciłabym kolosalnych sum za dodatkowe usługi kurierskie, możliwe nawet, że ominąłby mnie VAT etc.
Pędzle z Hakuhodo są moimi najdroższymi pędzlami jakie na tą chwilę posiadam.


Tak prezentują się moje zdobycze (zdjęcia z lampą błyskową):


Pozdrawiam
Ania

15 komentarzy:

  1. cudne <3 lecz czy warte ceny jaką przyszło Ci zapłacić? warte tych nerwów i stresu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne :) Włosie jest cudownie miękkie, śliskie, nie kuje :) Z czasem wyjdzie w praniu, czy faktycznie warte były tego wszystkiego, ale coś czuję, że będzie dobrze :)

      Usuń
  2. przygoda okropna z tymi pędzlami ale wyglądają na solidne i bardzo milusie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Są baaardzo milusie :) A przygoda felerna... :/

      Usuń
  3. Słyszałam wiele dobrego o tej firmie, więc myślę, że Cię nie zawiodą.

    OdpowiedzUsuń
  4. No niestety miałaś niezłego pecha ale z tego złego to musi być coś dobrego , oby się sprawdziły ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydają się być naprawdę fajne te pędzle, szkoda, że miałaś takie niemiłe doświadczenie z ich dostawą :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Pędzelki są śliczne i też kiedyś miałam taką przygodę, tylko z sukienką z USA :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z USA zamówiłam lakiery do paznokci jakieś 3 miesiące temu i nadal ich nie dostałam :/

    OdpowiedzUsuń
  8. hakuraki ciągle mnie kusza i tak pieknie wyglądają;0

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakkolwiek by się nie potoczyło, to zazdroszczę tych pędzli!

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj rzeczywiście dużo kasy. dobrze, że uzyskałaś kompetentną pomoc oraz, że wszystko dobrze się skończyło. Mam nadzieję, że pędzelki dobrze się sprawują:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Wszystko to, co kobiety kochają :)