sobota, 26 maja 2012

SAFIRA BEAUTY LINE, Maseczka regeneracyjna z glinką zieloną - recenzja












































Producent Obiecuje Nam:
Francuska glinka zielona (Montemorillite) jest najbardziej uniwersalną z kolorowych glinek. Bardzo bogata w minerały m.in.: krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód, selen, molibden, cynk. Absorbuje i usuwa ze skóry toksyny, obumarłe komórki i inne zanieczyszczenia. Poprawia ukrwienie skóry. Posiada właściwości oczyszczające, regenerujące, odżywcze i wzmacniające. Dezynfekuje skórę, absorbuje sebum, bakterie i toksyny, oczyszcza i zamyka pory, przyśpiesza gojenie się ran. Skóra nabiera świeżego i zdrowego wyglądu, odzyskuje gładkość i jędrność.
Maseczka z glinki zielonej polecana jest przede wszystkim dla cery normalnej i mieszanej, która potrzebuje maksymalnej regeneracji, remineralizacji i odżywienia. Dzięki swoim właściwościom działa skutecznie również na skórę łojotokową i trądzikową, pomaga zliwidować wypryski i wrzody. Wygładza skórę i jest niezwykle skutecznym orężem w walce z cellullitem. Glinka zielona , mając właściwości oczyszczające i zabliźniające ma działanie łagodnej kuracji odkażającej. 

Skład:
Aqua, French Green Clay Montemorillite, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Cocamide Dea, Talc, Calendula Officinalis Extract, Glyceryl Stearate, Silica, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Ceteareth-20, Hydrogeneted Castor Oil, Citric Acid, Aloe Barbadensis Extract, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Pojemność: 150 g
Cena: 39,90 zł
Opakowanie: plastikowa butelka z pompką
Konsystencja: dość rzadka, śliska
Zapach: ziołowy
Kolor: zielony wymieszany z szarym
Dostępność: SAFIRA

Sposób użycia:
Maseczka jest gotowym do użycia preparatem z naturalnej glinki zielonej wzbogaconej o wyciągi roślinne. Nakładać na twarz i ciało na 10 - 15 minut. Spłukać. Zastosować naturalny kosmetyk nawilżający, np. żel aloesowy lub krem nawilżający zawierający olejek z makadamii lub masło shea.
Kuracja antycellulitowa: maseczkę nałożyć na ciało (uda, pośladki, ramiona) owinąć, (np. folią lub ręcznikiem), zostawić na ok. 40 min. Spłukać letnią wodą, zastosować krem lub balsam nawilżający.


































Moje zdanie:
Przejechałam się na tej maseczce na całej linii... Dlaczego to będzie poniżej.
Aplikacja jej jest dość przyjemna, łatwo się ją rozprowadza, super, że ma pompkę, dość wolno zastyga. To chyba tyle jeśli chodzi o jej zalety. Wad niestety ma znacznie więcej... Za każdym razem po jej zastosowaniu na twarz na drugi dzień miałam pryszcze! Tak, tak, PRYSZCZE BOLĄCE :/  Maseczka kompletnie nie oczyszcza, zastanawiałam się dlaczego? W końcu producent obiecuje  między innymi oczyszczenie... Ja się pytam gdzie ono jest? Moja skóra niestety go nie doświadczyła... Ponadto zostawia lekki tłusty film na twarzy... Zaczęłam się wgłębiać w jej skład i co się doszukałam? Paraffinum Liquidum - co ten składnik robi w maseczce oczyszczającej? O ile mnie pamięć nie zawodzi to parafina jest komedogenna i nie przepuszcza powietrza, więc jak już, powinna być w maseczkach dla skóry suchej, ale nie dla mieszanej/tłustej.


Podsumowując:
No niestety jak dla mnie jest to zapychający BUBEL. Nie polecałabym jej nikomu, a już szczególnie osobą ze skórą trądzikową, wrażliwą i skłonną do zapychania.

Miłego dnia życzę :*

30 komentarzy:

  1. Szkoda, że blubel. :( Gratuluję tyluu współprac! :>

    OdpowiedzUsuń
  2. ja dzisiaj pierwszy raz stosowałam maseczkę z glinką czerwoną, teraz boję się co będzie jutro :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat w Twoim przypadku będzie ok :) ja mam skórę wrażliwa, łatwo można ją zapchać... No i tej maseczce się to udało :/

      Usuń
  3. Kurcze a myślałam że trafiłam już na dobry produkt no szukam nie drogiej maseczki z glinką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że będzie ok, ale się przejechałam.

      Usuń
  4. Nie znam tej maseczki,ale dobrze wiedzieć że bubel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć ;)

      Usuń
  5. JEsli chodzi o maseczkę z glinką to z ziaji bodajże miała m;P Fajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam i byłam bardzo z niej zadowolona :)

      Usuń
  6. Konsystencja niby zachecająca, ale jak przeczytałam, to faktycznie nic ciekawego ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie zapychacz jak nic :/ niestety moją siostrę również zapchał :/

      Usuń
  7. hej :) fajny blog, może poobserwujemy się wzajemnie ?
    to mój blog http://soczek-z-foczek.blogspot.com
    a tak ogólnie, to zostałaś oTAgowana na moim blogu :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda nieciekawie, ale moze dziala :)
    dolaczam do obserwujacych i zapraszam do siebie na nowy konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie to ona nie wygląda i nie stosowałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. dosyć droga, więc tym bardziej szkoda, że taka kiepska...

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda pieniędzy, ale plus jest taki, że może uchroniłaś właśnie kilka twarzy przed pryszczami :)) Również chętnie poobserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na początku myślałam, że będzie ok. Ale z tego co przeczytałam pod koniec, to raczej nie dla mnie by była ;p Obserwuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeglądałam posty jeden po drugim i aż zapomniałam kliknąć. Już naprawiłam mój błąd :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  14. To już lepiej przy tłustej cerze zrobic maseczke z drożdży: będzie taniej i skuteczniej!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oo, czytalam o wersji z czerwona glinka i duzo pozytywow, wiecj estem zaskoczona ze zielona to bubel. Swoja droga, mam u siebie notatke na temat paraffinum liquidum :) wiec zapraszam.

    Kolezanka wyzej ma racje- maseczka z drozdzy, albo po prostu kupic zielona glinke za 10-13 zl i samemu sobie zmieszac :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do mojego postu:
    O tym paragonie powiedziala mi kuzynka sto lat temo. Dopiero czytajac na temat olejow mineralnych zrozumialam, o co chodzi i jak to dziala... Kto by pomyslal, co?

    OdpowiedzUsuń
  17. wyglada niezbyt zachecajaco ale takie ma byc ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo pomocny post, dzięki kochana, a w maseczkę na pewno się nie zaopatrzę!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz o tym słyszę. Ciekawie się zapowiada !

    Zapraszam do udziału w konkursie organizowanym na moim blogu :) Do wygranie śliczny naszyjnik kot :)

    http://bitwa-na-kosmetyki.blogspot.com/2012/05/konkurs-wygraj-przesliczny-naszyjnik-z.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Wszystko to, co kobiety kochają :)