niedziela, 15 kwietnia 2012

Urban Decay, Eyeshadow Primer Potion - Baza pod cienie


Producent Obiecuje Nam:
Ta baza pod cienie sprawia, że cienie dłużej trzymają się na powiece, kolory cieni są bardziej intensywne, cienie nie zbijają się w załamaniach powiek.
Baza zaraz po nałożeniu staje się niewidoczna oraz szybko wysycha. 



Skład:
 Isododecane, Talc, Cyclopentasiloxane, Disteardimonium Hectorite, Trihydroxystearin, Triethylhexanoin, Isopropyl Lanolate, Sorbitan Sesquioleate, VP/Eicosene Copolymer, Dimethicone, PEG-40 Stearate, Propylene Carbonate, Phenoxyethanol, Cera Alba (Beeswax), Trimethylsiloxysilicate, Propylparaben, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Methicone, Isobutylparaben, [May Contain: Mica, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 77163 (Bismuth Oxychloride)] 


Pojemność: 10 ml
Cena: ok. 80 zł
Konsystencja: Jak dla mnie wymieszany krem z musem :D
Opakowanie: Stojące z aplikatorem
Dostępność: www.allegro.pl lub sklepy za granicą






Moje zdanie:
Mam bardzo tłuste powieki i bez bazy cienie mi  się nie utrzymują na jednym miejscu. Po 1h każdy cień (nieważne, czy to Dior, Chanel, Mac etc.) mam zrolowany na maxa.
Przed kupnem bazy UD stosowałam przeróżne bazy do powiek począwszy od ArtDeco, Smashboxa, Sephora, Kobo, Lumene, itd. itp. skończywszy na Virtual. Niestety żadna z powyższych baz się na mnie nie sprawdziła. Wciąż cienie się rolowały, a nawet potrafiły znikać z powiek. To zdecydowanie zniechęcało mnie do malowania oczu - bo co to był za sens je malować skoro i tak po godzinie nic nie miałam na oczach? Usłyszawszy tyle dobrego na temat bazy UD skusiłam się na jej zakup. Absolutnie tego nie żałuję. Naprawdę baza jest fantastyczna i jedyne czego mogłabym żałować to fakt, że nie zakupiłam jej wcześniej! 
Co do samej bazy to: ewidentnie podbija cienie, nie wysusza i nie podrażnia powiek, jest niesamowicie wydajna ( ja swoją mam już rok i nadal nadaje się do użytku mimo iż jest ważna tylko 6 miesięcy), ma bardzo wygodny i higieniczny aplikator , cienie trzymają się na moich powiekach ok. 10 - 11h, nie zbiera się w załamaniach, nie waży się, wyrównuje koloryt, szybko się wchłania (do matu), nie zostawia tłustych powiek, łatwo się rozprowadza, w opakowaniu nic nam nie zasycha. Każde cienie  nałożone na tą bazę trzymają się DŁUGO! :)


Podsumowując:
Były to najlepiej zainwestowane pieniądze. Używam jej praktycznie codziennie i dalej jestem z niej zadowolona. Teoretycznie baza jest ważna 6 miesięcy od otwarcia, aczkolwiek moja ma już rok i nic się  złego z nią nie dzieje. Jest taka sama jak była na początku. Jedyny kłopot jaki może Nam przysporzyć będzie jej przecinanie i "wydubywanie" resztek do jakiegoś plastikowego małego słoiczka. Na szczęście teraz UD wypuściło tą samą bazę, ale w TUBCE i chyba też jest z aplikatorem :))


Używacie bazy do powiek? Jaka jest Wasza ulubiona? :)
Miłej niedzieli :* 

27 komentarzy:

  1. ja właśnie poluję na jakąś dobrą bazę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, też mam problem z tłustymi powiekami. Używałam bazy Joko Virtual, ale ostatnio zaopatrzyłam się w ArtDeco i muszę powiedzieć, że jest bardzo dobra. Cienie utrzymują się praktycznie cały dzień, więc nie narzekam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mam tlustych powiek i niczego nie uzywam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę bazę!!! Jest idealna i nawet najmniej napigmentowane cienie wyglądają na niej bosko :) trochę droga, ale warto..zwłaszcza, że teraz zmieniło się opakowanie i można wykorzystać całą jego zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna zbieram się do zakupu bazy pod cienie ale skleroza to skleroza :]

    OdpowiedzUsuń
  6. ale podbija cienie ;) ja mam z Virtuala i też jest super dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej kochana! :)
    Bardzo fajna recenzja! Jestem trochę zdziwiona, że aż tak mocno podbija kolor cieni :) Ja nie używam żadnej bazy, ale przymierzam się do zakupu. Myślę o czymś tańszym, żeby zobaczyć jak się sprawdzi :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. do tej pory nie używałam ale chyba zacznę :)

    PS. super recenzja ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna recenzja!
    nie wiem, czy się nie skuszę <3
    buziak

    OdpowiedzUsuń
  10. Na codzień nie używam cieni i tym bardziej bazy pod cienie ale takie cudeńko mogłoby się przydać w mojej kosmetyczce : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś ją chciałam mieć,ale teraz jakoś sobie odpuściłam za droga dla mnie:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka różnica w uwydatnieniu koloru, super, chyba się na prawdę skuszę .

    OdpowiedzUsuń
  13. Cienie do powiek to ostatnia rzecz (jeśli chodzi o kosmetyki), której używam :P Nie umiem się nimi malować ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. SERDECZNIE CIĘ POZDRAWIAM

    ŻYCZĘ TOBIE CUDOWNEGO WIECZORKU
    ORAZ MILUTKICH UROCZO SŁODKICH
    SNÓW
    I WSPANIAŁEGO POGODNEGO NOWEGO TYGODNIA:))

    OdpowiedzUsuń
  15. love your blog, so I'm a new follower =)

    OdpowiedzUsuń
  16. kurczę, nie spodziewałam się że ma taki świetny efekt! poszukam czegoś podobnego bo widzę że warto :) Zapraszam na recenzję czerwonej szminki na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. cieszę się że jesteś tak zadowolona z tej bazy i że pieniądze które w nią zainwestowałaś, nie zmarnowały się

    OdpowiedzUsuń
  18. a to przepraszam nie zobaczyłam bo było takim malusim druczkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Co do cienia Miami Taupe, uważam, że jest to uniwersalny kolor (neutralny) i będzie pasował każdemu typowi urody,choć najlepiej (na mnie)wygląda z ciemnym brązem.

    OdpowiedzUsuń
  20. witam, oTAGowałam Cię i jeśli masz ochotę przyłączyć się do zabawy to serdecznie zapraszam
    http://naturaija-violka42.blogspot.com/2012/04/tag-musze-to-miec.html

    OdpowiedzUsuń
  21. POZDRAWIAM CIĘ CIEPLUTKO

    I ŻYCZĘ TOBIE PIĘKNEGO UROCZEGO
    DNIA ORAZ WSPANIAŁEGO POGODNEGO
    UDANEGO TYGODNIA

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie szału ona nie robiła :) wolę tańszą z Kobo w płynie :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Wszystko to, co kobiety kochają :)